2014/10/10

Kapsułki Rival de Loop - koniec akcji

Tydzień stosowania kapsułek Rival de Loop szybko się skończył, czas więc na moją zupełnie subiektywną recenzję :-). 
Jeśli chodzi o kapsułki pielęgnacyjne do cery wrażliwej (na zdjęciu te złote), to przynajmniej na mojej twarzy spektakularnego efektu brak :-p. Stan cery oceniam na taki sam, jak tydzień temu. Ani bardziej jędrna, ani elastyczna. Tam gdzie była wysuszona, takaż pozostała. Trzeba przyznać jedynie, że mimo tłustej konsystencji, olejek z kapsułek nie pogorszył stanu mojej wrażliwej cery. 
Natomiast jeśli chodzi o kapsułki pod oczy (na zdjęciu te czerwone), to szczerze polecam! Ładnie wygładzają skórę pod oczami, staje się ona delikatna i aksamitna w dotyku. Dzięki temu rano wydaje się, że twarz jest bardziej wypoczęta i promienna. Na pewno jeszcze kiedyś po nie sięgnę, szczególnie że ich stosowanie, daje całkiem fajny efekt za niewielkie pieniądze:-).


A teraz pora na kolejny kosmetyk do sprawdzenia :-). Akurat skończył mi się krem pod oczy, a że byłam z gibonikiem na pieluszkowych zakupach, to w moje ręce wpadł krem marki Loreal - Revitalift Laser X3. Szczerze mówiąc, to nie wiem czy odpowiada on moim potrzebom, ale jak się zakupy robi z dzieckiem na ręku, to się łapie pierwszą z brzegu rzecz, aby szybciej wyjść ze sklepu ;-). Wspomniany krem był akurat w atrakcyjnej cenie - poniżej 30 zł, więc postanowiłam spróbować. W domu się doczytałam, że  jest on dedykowany paniom 40+, ale zaryzykuję - może mnie zbytnio nie rozprasuje :-))). 
Według producenta Revitalift Laser X3 ma redukować zmarszczki, ujędrniać i zagęszczać skórę. Po pierwszym użyciu mogę na razie stwierdzić, że krem ma lekką konsystencję, dobrze się wchłania, nie uczula mnie. Czy ma moc lasera? Hmm, o tym Wam zapewne doniosę po dłuższym okresie stosowania. A jakie są Wasze ulubione kremy pod oczy? Czekam na Wasze opinie, bo ja w tym temacie ciągle szukam swojego ideału :-).


Wpis nie jest oczywiście sponsorowany.

4 komentarze:

  1. Muszę chyba zerknąć na te czerwone, bo coś takiego by mi się zdecydowanie przydało - trzydziestkę mam na karku i skóra zaczyna wyglądać już kiepskawo... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, bo za tą cenę warto spróbować :-).

      Usuń
  2. ja już po 30tce, ale jakoś nie ciągnie mnie do tego typu preparatów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie ma potrzeby :-). U mnie niestety już jest :-p, praca przy komputerze zrobiła swoje.

      Usuń

Za każdy pozostawiony komentarz serdecznie dziękuję :-)
Odwiedzam każdą osobę komentującą, choć czasem z powodu nadmiaru obowiązków przy Giboniku, może to potrwać :-).
Pozdrawiam!