2014/10/17

Mój pierwszy FJBOX - październik 2014

Jakiś czas temu przeglądając jednego z obserwowanych przeze mnie blogów trafiłam na post o pudełeczku z biżuterią zwanym FJBOX. A ponieważ z natury jestem sroką, to postanowiłam zgłębić temat :-). FJBOX czyli Fashion Jewellery Box działa na zasadzie znanych już powszechnie boxów z kosmetykami - wpłacasz określoną sumę, a raz w miesiącu otrzymujesz tajemnicze pudełeczko z jeszcze bardziej tajemniczą zawartością. W przypadku FJBOX za 79 zł z przesyłką otrzymujesz biżuterię wartą 150 zł, tyle że do momentu otwarcia pudełka, nie wiesz co jest w środku i nie dokonujesz żadnego wyboru w tym temacie. Co to będzie za biżuteria, to dla Ciebie niespodzianka do końca.
W trakcie rejestracji na stronie internetowej określasz tylko m.in. jaką kolorystykę biżuterii lubisz czy też co preferujesz tzn. bransoletki, wisiorki, kolczyki itp. Idąc tym tropem dokonałam więc stosownej rejestracji  na  tej stronie  i skuszona czekającą mnie adrenaliną, śmiało zamówiłam swojego pierwszego FJBOXa.

A oto kilka informacji ze strony internetowej FJBOX:
Fashion Jewellery Box to eleganckie pudełeczko dla Ciebie, zawierające kilka modnych dodatków wysokiej jakości  wyznaczające trendy w modzie biżuterii. FJBOX jest wyrocznią na polskim rynku najmodniejszej biżuterii. Produkty są antyalergiczne.

Skusiłam się i w chwilkę po doręczeniu moje pudełeczko prezentowało się tak :-):


A co w środku :-)?



Otóż otrzymałam komplet sztucznej biżuterii marki YVON (strona internetowa producenta tu ) złożony z bransoletki, kolczyków i naszyjnika w srebrnym kolorze z zielonym - miętowym sztucznym kamieniem.






Czy jestem zadowolona? Tak, z pewnym małym "ale" :-). Zestaw jest naprawdę ładny, dokładnie i subtelnie wykonany i  włożę go z pewnością na jakąś większą imprezę, może już na firmową wigilię :-). Zestaw jest też moim zdaniem wart swojej ceny. Małe "ale", bo biżuteria ta jest nieco ekstrawagancka, więc nie będę mogła nosić jej na codzień do pracy w biurze - a taki był mój plan przy zamawianiu pudełka. No i kolor ... rzadko noszę taką zieleń. Na stronie internetowej YVON widziałam taki sam zestaw w pięknym bursztynowym kolorze - ten by mi zdecydowanie bardziej pasował do moich kreacji.  Dlatego też chyba miętowy komplet zarezerwuję do prostej, klasycznej małej czarnej, na przykład takiej:

Sukienka Orsay

Co mnie w boxie troszkę rozczarowało? Dla jednych komplet biżuterii to atut, bo mogą bez myślenia o tym, co do czego pasuje, wrzucić na siebie całość i mieć z tzw. głowy i świetnie wyglądać. Ale ja lubię kombinować, dopasowywać, zestawiać. I w tym wypadku myślałam, że dostanę 3 sztuki biżuterii, z których każda będzie osobną historią i polem do dalszych manewrów. Pełna niespodzianka :-).
Czy zamówię FJBOXA w następnym miesiącu? Hmmm, jeszcze nie wiem. Ale kusi bardzo, nie powiem. Jeśli się zdecyduję i kolejne pudełko niespodzianka będzie moje, na pewno Wam o tym doniosę :-). A co Wy myślicie o idei takich pudełek? Gibonikowy tata popatrzył na mnie z dezaprobatą, gdy dowiedział się, że otwierając pudełko, nie wiem co jest w środku. A dla mnie w tym jest cały fun :-). Ale ile ludzi, tyle opinii.
Pozdrawiam!

Wpis nie jest  oczywiście sponsorowany, ale na marginesie dodam, że na stronie YVON czyli tutaj znajdziecie dużo pięknej sztucznej biżuterii. Sama już coś zamówiłam i pochwalę się przy okazji :-).

15 komentarzy:

  1. O ciekawe, do tej pory jedynie o tych kosmetycznych jest wszędzie głośno, jeszcze są 2 z jedzeniem i takimi akcesoriami do gotowania, ale o tym nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, a ja nigdy nie słyszałam o tych z jedzeniem. Muszę poszukać :-)

      Usuń
  2. A ja mimo wieku zaawansowanego nigdy nie trafiłam na pudełka- niespodzianki. No wstyd po prostu! Chyba zaryzykuję, bo adrenalinka kusząca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też do tej pory wiedziałam tylko o tych kosmetycznych :-).

      Usuń
  3. Nie wiedziałam, że jest taka opcja z biżuterią :) lubię błyskotki i czasem coś kupię ale potem leżakują sobie w szafce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym chętnie z tej szafki podebrała Ci zawartość :-). Uwielbiam biżuterię!!!

      Usuń
  4. Nigdy nie słyszałam o boxach z biżuterią :) Ale chyba bałabym się skusić, za duże ryzyko, że coś później będzie zalegało nienoszone ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nie ma takiego ryzyka - jestem w stanie nosić każdą biżuterię :-).

      Usuń
  5. pierwszy raz słyszę o takich pudełkach z biżuterią, pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz słyszę o tym ale juz mi się podoba i jako , że w tym miesiąc zrobiłam już "niekontrolowane" zakupy to żeby Papisiowy tata nie dostał zamówie taki box w następnym miesiącu . Już się nie mogę doczekać ... Pozdrawiam Paulina z Papisiowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, koniecznie się pochwal zawartością :-). Pozdrawiam.

      Usuń
  7. Nie słyszałam o tym do tej pory, ale chyba bym nie zaryzykowała. :) Cóż, taka natura. :) Po prostu wolę wiedzieć co zamawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. A mnie właśnie skusiła ta nutka ryzyka :-).

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwsze słyszę o takich boxach! I gdyby nie to, że nie lubię przypadkowo dostawać biżuterii, jako jej wielka fanka byłabym pierwsza do kupna :)

    OdpowiedzUsuń

Za każdy pozostawiony komentarz serdecznie dziękuję :-)
Odwiedzam każdą osobę komentującą, choć czasem z powodu nadmiaru obowiązków przy Giboniku, może to potrwać :-).
Pozdrawiam!