2014/11/11

Królik skacze w kalarepie

Muszę się przyznać, że kalarepę znam dopiero od jakichś dwóch, może trzech lat. W domu moich rodziców nigdy nie gościła na stole i dopiero natchnął mnie na to warzywo mój mąż. Spróbowałam i teraz dość często do niego wracam. Niedawno się dowiedziałam, że kalarepa to odmiana kapusty. Jest to bardzo cenne warzywo o dużych właściwościach odżywczych i smakowych. Kalarepa zawiera m.in.: sód, potas, magnez, wapń, mangan, żelazo, miedź, fosfor, chlor, jod, karoteny, witaminy: B1, B2, B6, C; kwasy: nikotynowy, pantotenowy, foliowy i szczawiowy. Przyspiesza przemianę materii, więc jest zalecana w diecie odchudzającej.  To warzywo jest również polecane w zapobieganiu miażdżycy i dla osób z podwyższonym ciśnieniem krwi.  Jedynie osoby z chorobami układu pokarmowego powinny kalarepy unikać, ponieważ ma ona działanie drażniące. Kalarepkę najlepiej przechowywać w lodówce, zawinięta w wilgotną ściereczkę - wytrzyma do 2 tygodni.


Na naszym stole kalarepka najczęściej gości na surowo - w formie smacznej surówki. Jednak postanowiłam, żeby i Gibonik spróbował tego pysznego warzywa i zmienił nieco smak codziennych zupek. W ten sposób korzystając po raz kolejny z  pomocy pani Marty Jas-Baran, ugotowałam na podstawie jej przepisu danie - Skacze królik w kalarepie :-).

Składniki:
  • 1 ziemniak (około 50 g)
  • kawałek kalarepy (około 100 g)
  • około 25 g mięsa królika (tak aby po ugotowaniu zostało 12 g)
  • 1 łyżeczka masła
  • niespełna łyżeczka kaszy manny
  • 2/3 szklanki wody źródlanej
 
Wykonanie: Umyte i obrane warzywa kroimy w duże cząstki lub talarki. Wrzucamy do wrzątku i trzymamy pod przykryciem na niewielkim ogniu około 20 minut. Jeśli trzeba, dolewamy wody. Na 5 minut przed końcem gotowania wsypujemy kaszę manną. Osobno gotujemy mięso, co najmniej 20 minut. Ugotowane warzywa miksujemy z mięsem, masłem oraz niewielką ilością wywaru warzywnego. Danie powinno mieć nieco gęściejszą konsystencję niż zupka. Gotujemy ponownie. Smacznego!


Mimo, że kolor zupki nie jest może zbyt apetyczny, to jest ona naprawdę pyszna. Mój mały niejadek bez oporów wciągnął całą miseczkę, więc szczerze polecam :-). Zawsze to jakieś urozmaicenie smakowe dla naszych maluchów.
A czy w Waszej kuchni czasem gości kalarepka?
Pozdrawiam!

36 komentarzy:

  1. Na taką zupkę każdy maluch się skusi:)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie kalarepa czasem bywa... Ale nigdy w postaci potrawy, zazwyczaj zjadam ja na surowo, jak jabłko ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój Urwis jak był malutki to jadł wszystko. A teraz zupy nie tknie :( A kalarepy nie jadłam, choć znam. Mam babcię na wsi i wiele razy namawiała mnie żebym spróbowała, ale jakoś nie przełamałam się i nie spróbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczerze mówiąc nie pamiętam żebym kiedykolwiek jadła kalarepę. Może w końcu trzeba spróbować?:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny pomysł z królikiem i kalarepką!
    Polecam wszystkim kalarepkę - zwłaszcza teraz jesień i zima to jest sezon.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - kiedy jeść, jak nie w sezonie!

      Usuń
  6. U nas kalarepka widnieje jako dodatek do zupki , w innej formie nie jadłam jej , choć już wiem , że spróbuje dodać do sałatki . Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawa jestem jak smakuje, pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jadam w postaci sałatek. Kroję na plasterki, dodaje trochę soli, białego pieprzu, jogurt naturalny i koperek. Pycha. Prosto i smacznie :) Jak robiłam sobie ją w pracy to mi zawsze koledzy podjadali.

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam kalarepę, zajadałam się nią jako dziecko, swoje też nią nakarmię gdy przyjdzie czas :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam kalarepkę, obieram i zajadam się taka "na surowo". Może wypróbuję też w jakimś innym wydaniu? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W necie jest mnóstwo fajnych przepisów.

      Usuń
  11. Lata temu z lubością chrupałam kalarepę. A później zupełnie o niej zapomniałam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze nie podawałam córce kalarepy, dzięki za podsunięcie pomysłu

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam kalarepę, najbardziej na surowo :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedy dowiedziałam się, że kalarepa ma korzystne działanie w chorobach nowotworowych, postanowiłam spróbować .. teraz jemy ją z mężem kilka razy w m-cu :) uwielbiam ten smak :) a z przepisu oczywiście skorzystam, wydaje się idealny dla mojej małej :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Jem często kalarepkę, ale nie pomyślałam żeby małemu zrobić z niej zupkę :) Skorzystam z przepisu niebawem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziwne, ale smak kalarepy poznałam ok. pół roku temu - żałuję że tak późno, bo baaaaardzo mi smakuje

    OdpowiedzUsuń
  17. Hej hej,
    nominuję Twojego bloga do Liebster Blog Award :)
    Co należy z nominacją zrobić jest w linku:
    http://fajna-baba.blogspot.com/2014/11/lba-2014.html
    Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. kalarepka jest przepyszna :)pamiętam jak byłam dzieckiem rosła u babci w ogródku,najlepiej smakowała taka surowa :)

    OdpowiedzUsuń

Za każdy pozostawiony komentarz serdecznie dziękuję :-)
Odwiedzam każdą osobę komentującą, choć czasem z powodu nadmiaru obowiązków przy Giboniku, może to potrwać :-).
Pozdrawiam!