2014/12/09

Powiedz, gdzie Cię boli

" W życiu niewiele czynników dorównuje siłą poczuciu winy" 
Nick Trout


Odkąd wróciłam do pracy i spędzam w podróży prawie 4 godziny dziennie, pochłaniam kolejne książki z prędkością światła, czytając często w nieludzkim tłoku, dzielnie trzymając się czegokolwiek jedną ręką :-). Od kiedy na świecie pojawił się Gibonik i jestem w ciągłym pędzie, doceniam każdą chwilę na relaks i nie mogę znieść marnotrawstwa czasu. Dlatego też czytam nawet w ogromnym ścisku jadąc metrem :-). Tylko brakuje mi niestety chwili, żeby dzielić się z Wami każda przeczytaną pozycją, ale co ciekawsze postaram się prezentować tu - na blogu. Jak już kiedyś pisałam, lubię literaturę faktu, opartą na rzeczywistości, opisująca różne ludzkie doświadczenia.
I w ten kanon wpisuje się książka "Powiedz, gdzie Cie boli" autorstwa  Nicka Trout (Wydawnictwo Literackie).
Autor to prawdziwy weterynarz z "krwi i kości" pracujący w wielkiej bostońskiej klinice. W książce opisuje jeden ze swoich normalnych, dodajmy - wyczerpujących dni pracy.
Robi to w taki sposób i z takim poczuciem humoru, że czytelnik ma wrażenie, że Dr Nick to taki Dr House dla zwierząt. Jego działka czyli praca ze zwierzętami i ich właścicielami, to ciężki kawałek chleba z którego my - zwykli "śmiertelnicy" nie zdajemy sobie sprawy. Nie dość, że zwierzak nie potrafi powiedzieć co mu dokucza, to jeszcze często właściciel dorzuca swoje "trzy grosze" do sprawy, często ją przy tym komplikując.
Dr Trout w sposób bardzo obrazowy opisuje arcyciekawe przypadki różnorakich schorzeń u domowych zwierzaków, a przy okazji dokonuje bardzo celnych charakterystyk zarówno czworonogów, jak i ich właścicieli. Żyjemy w czasach, kiedy to zwierzęta stały się pełnoprawnymi członkami rodziny i znajdują się w samym centrum naszego życia. Dla wielu osób ich pupil jest najważniejszą postacią w życiu, często ważniejszą niż inni ludzie. W takiej sytuacji weterynarz oprócz wiedzy merytorycznej musi dysponować również szeroką wiedzą z zakresu psychologii, gdyż reakcje właścicieli na chorobę, a czasem na śmierć ukochanego zwierzaka są bardzo różne. A lekarz stawiający diagnozę znajduje się na tzw. pierwszej linii frontu.
"Powiedz, gdzie Cię boli" to bardzo wciągająca lektura zarówno dla fanów zwierząt, jak i dla amatorów psychologii, którzy lubią zgłębiać ludzką psychikę w obliczu choroby czy śmierci bliskiej "osoby". Książkę czyta się bardzo szybko, a autor w sposób bardzo przystępny pokazuje laikowi na czym polega profesja weterynarza w naszych zwariowanych czasach czyli w XXI wieku.
Jest to emocjonująca i wzruszająca, a jednocześnie bardzo lekka lektura, która pozostaje w pamięci na dłużej niż chwilę po zamknięciu okładki i człowiek do niej powraca myślą jeszcze przez jakiś czas, gdy przeczesuje futerko swojego czworonożnego pupila :-)
Szczerze polecam - nie tylko miłośnikom zwierząt!


A na Mikołaja dostaliśmy z Gibonikiem miłą niespodziankę od sklepu internetowego-księgarni DEON :-): zestaw 11 pięknych bajek dla dzieci - do obejrzenia i kupienia tutaj. W weekendowym poście pochwalę się wizualnie naszymi bajeczkami :-).
Pozdrawiam!

19 komentarzy:

  1. Oj nie dla mnie chyba ta książka ;) chyba bym płakała jakbym czytała o jakiś zwierzątkach, które umierają, albo na coś poważnego chorują :( A ja jeszcze czekam za przesyłką z księgarni Deon ;) i doczekać się już nie mogę, ale mam nadzieję, że dziś dotrze, bo już na kolejnym blogu wiedzę, że przychodzą paczuszki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mojej teściowej z pewnością spodobałaby się ta książka. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za tę ciekawą recenzję - książka wydaje się świetnym prezentem gwiazdkowym. Skorzystam z podpowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurczę czytałam podobną książkę, jednak nie dotyczącą weterynarza, ale lekarza stażysty na Hawajach - autorstwa Robina Cooka. Nie zaprzeczę, niezwykle wciągające są te medyczne przypadki. Muszę sobie poszukać tą książkę, którą polecasz - może gdzieś ebooka dorwę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Napisałam posta i mi się skasował. kurkaaa.

    Jest coś w tym, że "najlepszy pracownik, to matka, bo jest najbardziej zorganizowanym człowiekiem na świecie". Nie mogę uwierzyć w to, jak bardzo kiedyś trwoniłam czas na bezsensy i jak smiałam się z mojego chaosu i braku zorganizowania. Teraz każda minuta dnia jest tak zaplanowana, że mogę śmiało nazywać siebie herosem czasu.

    a ksiązką pewnie ciekawa, ale ckliwa. ja nie mogę takich czytać, bo nie lubię się rozklejać nad książką. i to jeszcze w kolejce.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jako namiętny czytacz czuję się zachęcona do lektury :) A z racji zawodu aspekt psychologiczny też mnie zainteresował, nie powiem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczęściarze ;) Gratulację wygranych książeczek ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. To idealna książka dla mnie - chyba spróbuję się po świętach za nią porozglądać.

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubie czytać książki , choć nie sięgnęłam nigdy po nic z literatury którą opisujesz to muszę przyznać , że książka wydaję mi się ciekawa i mam ochotę ją przeczytać :) Gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi tak brakuje czytania! Gdy coś robię-Pola aniołek, gdy tylko siądę, żeby coś właśnie przeczytać, odpocząć, wstępuje w nią diabełek i "Atatatatatataatata", co w jej tłumaczeniu oznacza chyba-NIE DAM CI ODPOCZĄĆ! :) A wieczorem, gdy zaśnie, chcemy też z mężem spędzić trochę czasu w spokoju ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję prezentu książkowego :) Lubię książki zahaczające o medycynę, więc ta pewnie też by mi przypadła do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję prezentu książkowego :) Lubię książki zahaczające o medycynę, więc ta pewnie też by mi przypadła do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetna książka! jestem pewna, że byłaby wymarzonym prezentem dla miłośnika zwierząt.
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. oj ja to nauczyłam się przy dziecku wykorzystać każdą sekundę! Nie wiedziałam, że dziecko może nauczyć się takiej organizacji:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Już dawno nie czytałam książek, tzn. Od kiedy mam dzieci, to moje książki poszły do lamusa. Jak wrócę do pracy, a to juz niedługo to zacznę, jak Ty czytać w metrze:-) Bardzo Co zazdroszczę :-) Serdecznie pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń

Za każdy pozostawiony komentarz serdecznie dziękuję :-)
Odwiedzam każdą osobę komentującą, choć czasem z powodu nadmiaru obowiązków przy Giboniku, może to potrwać :-).
Pozdrawiam!