2014/12/02

Zmiany, zmiany, zmiany i ... wyniki mikołajkowego rozdania :-)

 
Dziś króciutko. U mnie tak jak w tytule. W sumie mogłam się tego spodziewać i szczerze mówiąc - spodziewałam. A o czym mowa? A no o mojej pracy. Po ponad rocznej nieobecności wróciłam na swoje dawne stanowisko, ale podskórnie czułam, że nie na długo. No i po niecałych dwóch tygodniach z ust szefowej padła propozycja ogarnięcia przeze mnie innej działki. Nie, no niby miałam wolny wybór, ale czułam, że dla własnego dobra powinnam się zgodzić. Zgodziłam się. I co teraz? A no zostawiam świetnie pracujący zespół, który tworzyłam od podstaw i który działa samodzielnie jak perfekcyjnie pracująca maszyna (jak się teraz okazało - to mnie zgubiło, bo wyszło na to, że maszyna działa świetnie nawet pod nieobecność swojego lidera :-p). A z zamian? Mam objąć zespół nad którym trzeba dużo popracować, wszystko poukładać, ogarnąć ludzi, bo obecny manager zawiódł. Jednym słowem czeka mnie ogrom pracy. Nie tylko merytorycznej - muszę bowiem zagłębić się w zupełnie nowe dla siebie dziedziny wiedzy, ale również tej najtrudniejszej - pracy z drugim człowiekiem. Zarządzanie zasobami ludzkimi wcale nie jest takie proste, zwłaszcza jak się dostaje zespół, który do tej pory miał ogromny luz i pełną swobodę, co skutkowało nie najlepszą pracą. Lubię czyste sytuacje, grę w otwarte karty, jasne zasady. W zespole, który mam przejąć - chyba tego nie ma i nigdy nie było, więc długa praca przede mną. Ale cóż - człowiek rozwija się przez całe życie, więc i ja będę pracować sumiennie nad swoimi kompetencjami. Przeraża mnie jedno ... Na ostatnim szkoleniu z coachingu nasz trener powiedział coś, co głęboko zapadło mi w pamięć, że "dobry manager jest jak dziwka". Sorry za ten dosłowny cytat, ale jak się nad nim głębiej zastanowić, to jest w tym dużo prawdy. Czy się w tej roli odnajdę ... Teraz - po urodzeniu synka i wspólnie z nim spędzonym roku, mam inne podejście do życia - w tym także do pracy, niż kiedyś. Zmieniłam się - to na pewno, pojawiły się inne priorytety, jest inne podejście do ludzi. Jakie? Mniej emocjonalne, bardziej zdystansowane. Jednak nadal stawiam na uczciwość i jasność sytuacji, a to nie koniecznie są najcenniejsze wartości w obecnym biznesowym świecie. Jak to będzie wyglądało w praktyce - zobaczymy pewnie wkrótce :-). Trzymajcie za mnie kciuki :-).

 
A teraz wyniki mikołajkowego rozdania :-). Razem z Gibonikiem przeprowadziliśmy losowanie zwycięzcy! My losowaliśmy jedną osobę, która wygrała zestaw kosmetyków, natomiast Mama kreatywna wylosowała drugą osobę, która wygrała zestaw zawieszek.
Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy zgłosili chęć udziału w rozdaniu :-).
 
 

Gibonik wylosował  Panią Joannę Liszka-Materka, ale niestety nie zdążyłam zrobić zdjęcia losu, bo synek podarł go w strzępki :-). Proszę Panią Joannę o kontakt na e-mail i podanie danych do wysyłki nagrody czyli kosmetyków :-).
Pozdrawiam! I bądźcie czujni - wkrótce kolejne rozdanie na blogu :-).

34 komentarze:

  1. Powodzenia! Choć nie łatwe zadanie przed Tobą, wierzę, że sobie poradzisz. Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję zwyciężczyni nagrody ! A tobie kochana życzę dużo sukcesów w pracy i wielki kopniak na szczęście :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przegapiłam rozdanie :( Ehh póki co to ja wszystkim rozdaje a sama nie biorę udziału w żadnych konkursach muszę zacząć!! :)) A jeśli o konkursach mowa to wpadaj do mnie akurat jest konkurs ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą jeszcze inne rozdania :-). A wpadnę, wpadnę :-).

      Usuń
  4. Pewnie po prostu szefowa wie ze jesteś na tyle dobra że bez problemu poradzisz sobie z ogarnięciem nowego zespołu :) trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dasz sobie radę! Ustawiłaś jeden zespół, to i teraz podołasz. Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super, że szefowa Cię doceniła, gratuluję ;) Faktycznie, gdy mamy już dziecko to inaczej postrzegamy wszystko, a zwłaszcza pracę. Niemniej jednak, wszystko da się pogodzić ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzymam kciuki za nowe wyzwanie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratulacje dla laureatki i powodzenia w pracy! Życzymy dużo cierpliwości i pozytywnego myślenia a wszystko będzie idealnie!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za życzenia i też pozdrawiam!

      Usuń
  9. Dziecko zmienia wszystko. Pamiętam jak zrobiłam test ciążowy przepłakałam pól nocy. Później praca do samego porodu i obietnica powrotu po 3 miesiącach! Dziś Antek ma 7 miesięcy, a ja ani myślę o powrocie do pracy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym chętnie została z synkiem w domu, ale musiałam wrócić do pracy.

      Usuń
  10. Podejdź do tego ambicjonalnie i pokaż na co Cię stać :) Powodzenia, kciuki oczywiście będę trzymać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nowe wyzwania, nowa organizacja czasu to też coś czego mogłaś się nauczyć przez ten rok :). Powodzenia przy tworzeniu nowego zespołu, oby nie zachowywali się jak dzieci ;) :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W organizacji czasu jestem mistrzem :-).

      Usuń
  12. Potraktuj to jak wyzwanie - na pewno dasz sobie świetnie radę i satysfakcja będzie nieopisana :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Trzymam kciuki i gratulacje dla zwycięzcy. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Spróbuj poszukać stacjonarnie woski YC i powąchaj... :) Ja przepadłam całkowicie, przy czym początkowo myślałam, że to owocowe nuty zdobędą moje serce, a jednak podbiły je świeże zapachy ;)

    I proszę mi się tu na blogu ładnie pochwalić sukienką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie wiem w jakich sklepach szukać :-(

      Usuń
  15. Trzymam kciuki :)
    I gratuluję zwyciężczyni :)

    OdpowiedzUsuń

Za każdy pozostawiony komentarz serdecznie dziękuję :-)
Odwiedzam każdą osobę komentującą, choć czasem z powodu nadmiaru obowiązków przy Giboniku, może to potrwać :-).
Pozdrawiam!