2015/01/05

Dobre myśli

W Nowym Roku bardzo miłą niespodzianką była dla mnie Nominacja Dobrych Myśli od Asi.
“Nominacja Dobrych Myśli ma na celu przypomnienie sobie ważnych dla nas chwil. Takich, które malują uśmiech na naszych twarzach i powodują, że nawet pochmurny dzień staje się piękny.”
Takich momentów było w moim życiu sporo, ale nie będę oryginalna pisząc, że te najważniejsze są związane z moim synkiem :-).
Po pierwsze - pierwszy krzyk Młodego w dramatycznych szpitalnych okolicznościach sali porodowej. Po kilkudziesięciogodzinnym porodzie, kiedy wyczerpaną położono mnie w końcu na stole do cesarki, nie liczyło się dla mnie nic - czekałam jedynie na pierwszy krzyk mojego chłopca. Mimo bólu, zmęczenia, wielogodzinnych zmagań, ten pierwszy krzyk Gibonika w ciągu sekundy uczynił mnie najszczęśliwszą osobą na świecie! W przenośni i dosłownie :-).
Drugą wspaniałą chwilą było pierwsze przestawienie synka do piersi. Niestety po cesarce nie dostałam od razu dziecka, ale mąż mógł go prztulić do swojego torsu, a ja natomiast w tym czasie walczyłam ze strasznymi dreszczami i konwulsjami na szpitalnym łóżku. Ale gdy w końcu dostałam młodego do piersi, to mimo początkowych trudności - odpłynęłam :-).
Do dziś uwielbiam patrzeć na swoje dziecko, chyba jak każda mama. Gdy słodko śpi, jak w skupieniu buduje wieżę z klocków czy zmęczony odpoczywa na swoim misiu. Kocham go nad życie i każda chwila z nim jest warta Dobrych myśli :-).


Takim wspomnieniem, które wywołuje również uśmiech na mojej twarzy jest nasze rodzinne grillowanie :-). W lato w  weekendy ( ale nie tylko) bardzo często urządzamy rodzinne biesiady przy grillu. Mój mąż jest wtedy mistrzem ceremonii. Przyjeżdża jego rodzina, są moi rodzice i do niedawna była również ukochana babcia, która mimo że niejadek, to zawsze na kaszaneczkę z ręki mojego męża się skusiła :-). Babci nie ma z nami od dwóch lat, ale w moim sercu jest na zawsze. 
Szkoda, że nie zdążyłaś osobiście poznać swojego pierwszego prawnuka Babciu, ale wiem, że nad nim zawsze czuwasz :-*.
Wszystkich zapraszam do wspólnego wspominania i tworzenia zestawu dobrych myśli.
Pozdrawiam serdecznie!

24 komentarze:

  1. To naturalne - wszystkie najpiękniejsze wspomnienia dotyczą rodziny...:). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja uwielbiam swoje zaspane dziecię,ktòre o 3 w nocy na wpół śpiąco z kogutem rozczochranym na głowie,wędruje przez 2 pokoje po omacku,by wdrapać sie w tym pół śnie na moje łóżko i zasnąć dalej spokojnym snem.uwielbiam ten widok

    OdpowiedzUsuń
  3. Uroczy ten Twój Urwisek :) Piękne wspomnienia, wzruszyłam się czytając o babci. Ja żałuję, że mój dziadek nie poznał Krzysia, uwielbiał dzieci, sama mam związane z Nim miłe wspomnienia z dzieciństwa.

    OdpowiedzUsuń
  4. To jest niesamowite w życiu matki, że mimo tak ogromnych cierpień i bólu towarzyszącego przy porodzie, potrafi okrzyknąć ten moment najszczęśliwszym w swoim życiu.

    OdpowiedzUsuń
  5. piękne wspomnienia, ja dlatego latam cały czas z aparatem za moją Izą, że nawet jak zapomnę kiedyś to odnajdę zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  6. dlatego ja tak latam z aparatem, chce za rok dwa te chwile wspólnie z MIsiem wspominać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszę się, że się skusiłaś na wspólne wspominki! Śpiące dziecko to jest to, co mamy lubią najbardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz racje, kazda mama na pierwszym miejscu stawia swoje dziecko :). Piekne masz wspomnienia. Sciskaja za serducho :).

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie też wszystkie dobre myśli związane z synkiem :) Mamusie tak mają...:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczny chłopak:) Chyba gdy zostaje się mamą to dobre i wspaniałe wspomnienia dotyczą głównie dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  11. i się poryczałam przy Twoim wpisie... Czułam dokładnie co Ty, na stole porodowym, gdy usłyszałam krzyk córeczki. Nie mogłam się powstrzymać i ryczałam, jak głupia. Pomimo, że córeczka była moim drugim dzieckiem, to płacz po narodzinach słyszałam po raz pierwszy, bo syn gdy się urodził nie oddychał i było kiepsko. Dlatego ten płacz córki był taki cudowny. Takie wspomnienia są cudowne i jak ja teraz zasnę:)))) Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja już się nie mogę doczekać sezonu grillowego. Mogłabym grillować co weekend. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne są te wspomnienia związane z Gibonikiem :) A Twoja babcia na pewno na niego zerka z daleka :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspomnienia są cudowne! Czasami uwielbiam przenieść się do tych niezapomnianych przeżyć z przeszłości :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Taki piękny wpis jak znalazł na rozpoczęcie Nowego Roku. Gibonik-cudowny!

    OdpowiedzUsuń
  16. Pierwszy krzyk, to dopiero muszą być emocje i radość :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękny wpis, mamusie faktycznie tak mają, mile wspominają chwile spędzone ze swoimi pociechami, ja mając dorosłego syna nie raz wspominam cudowne momenty począwszy od jego pojawienia się na świecie. Teraz mamy fantastyczne relacje i Tobie też tego życzę! :) Pozdrawiam - też bardzo kochająca mamusia :)))

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne wspomnienia, bardzo pozytywne i radosne, choć gdzieś tam pojawia się nutka tęsknoty za kimś, kogo nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  19. moja babcia odeszła 2miesiące temu :(

    nie mam dzieci, ale moje sostry mają, więc i ja po części czuję się jak mama. wspaniałe uczucie

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne wspomnienia , muszę przyznać , że każde wspomnienie z naszymi małymi pociechami jest i będzie piękne i wyjątkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  21. A co tu taka cisza od tygodnia? ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wypróbuję Happy Christmas, ale już w przyszłym roku ;) Teraz zdecydowanie mam ochotę na wiosenne zapachy :)) Dużo zdrowia dla Gibonika! :)

    OdpowiedzUsuń

Za każdy pozostawiony komentarz serdecznie dziękuję :-)
Odwiedzam każdą osobę komentującą, choć czasem z powodu nadmiaru obowiązków przy Giboniku, może to potrwać :-).
Pozdrawiam!