2015/01/04

Woski Yankee Candle - Christmas Memories i Happy Christmas

Kiedy w końcu otrzymałam paczuszkę z zamówionymi woskami Yankee Candle, oczywiści nie mogłam się doczekać, aż po raz pierwszy rozpuszczę w kominku któryś z osławionych wosków :-).
Na "pierwszy ogień" poszedł przepiękny ciemnoczerwony CHRISTMAS MEMORIES.
Jest to wosk z okolicznościowej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic.
Informacja ze strony Goodies.pl o tym zapachu: 
Przyprawy korzenne, słodkie pierniczki i aromat unoszący się znad kufla parującego, winnego grzańca – tak większości z nas kojarzy się zapachowa esencja zimowych świąt. Mocny, bogaty aromat ociepla grudniowe wieczory i kreuje w magiczny sposób świąteczną, rodzinną atmosferę – niepowtarzalną, niosącą za sobą uczucie szczęśliwej celebracji. Na bazie takich słodkich, rozgrzewających nut specjaliści od aromaterapii stworzyli kompozycję Christmas Memories. Wątki idealnie doprawionych łakoci zamknięto w formie dekoracyjnego wosku, który – już w chwilę po podgrzaniu – wypełnia dom atmosferą przyjaźni, przywołując wszystkie, najlepsze, świąteczne wspomnienia.
 A moim zdaniem - CHRISTMAS MEMORIES to zapach bardzo przyjemny, ale też intensywny. Palę go w komunku tylko przez chwilę, bo po dłuższym czasie robi się "duszny". Dla mnie to zapach nie pierników, ale takiego ciasta piernikowego przed upieczeniem, zapach przypraw, gorącego grzańca i powideł śliwkowych. Niektórzy czują w nim orzechy, ja niestety nie. Ale rzeczywiście jest to wosk idealny na Święta, lecz myślę, że równie dobrze sprawdzi się w śnieżny, ciemny zimowy dzień.
Czy jeszcze do niego wrócę? Być może w okolicy kolejnego Bożego Narodzenia :-).


Kolejnym zapachem, który wypróbowałam był również ciemnoczerwony HAPPY CHRISTMAS. Już w opakowaniu przepięknie pachniał owocami. Nie mogłam się doczekać, kiedy sprawdzę go w kominku. I co? REWELACJA! 
Jest to zapach lekki, owocowy, słodki. Czuję w nim maliny, jagody, truskawki i inne słodkie drobne owoce. Mój mąż stwierdził, że on wyczuwa głównie poziomki :-).
Niektórzy piszą o przeplatającym się zapachu sosny lub cedru, ale ja takiego swoim nosem nie wyłapałam.
Zapach jest przepiękny, szkoda że podobno wycofywany. Zakochałam się w nim od pierwszego niuchnięcia i przy okazji zapewne kupię go na zapas :-). To cudowny wosk nie tylko na Święta. Na razie to mój numer 1!


Subiektywny ranking wosków Yankee Candle:
1. Happy Christmas
2. Christmas Memories

A Wy znacie te zapachy? Jak je oceniacie?
Pozdrawiam!

14 komentarzy:

  1. Szczerze, to nigdy nie miałam styczności z tymi woskami. Opisy zapachów brzmią ciekawie. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety tych zapachów nie miałam, ale wydaje mi się z Twojego opisu, że chyba bardziej polubiłabym Happy Christmas ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba czas najwyższy przetestować woski! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam, ale z pewnością pierwszy odpada, jeśli jest taki duszący. Ja wolę słodkie, świeże zapachy :) Pewnie bardziej by mi przypadł do gustu Happy Christmas :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znałam tych wosków, chyba warto wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Happy christmas jest ladny!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znałam, chyba czas poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. jeszcze nie miałam tych wosków, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ooo! Bardzo ciekawe ! Lubie jak mieszkanie piękne pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam ten pierwszy i mnie nie zachwycił

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety nie miałam okazji wypróbować tych zapachów, a zapewne przypadłyby mi do gustu. Uwielbiam świeczki zapachowe

    OdpowiedzUsuń
  12. Tych dwóch nie znam, niemniej mi takie świąteczne zapachy rzadko kiedy podchodzą, są dla mnie zbyt męczące.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja lubię bardzo te woki i sama je palę w domu, ale tych zapachów akurat nie znam.
    Pozdrawiam,

    Alexanderkowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię woski YC, a Christmas Memories to zapach tegorocznych świąt.

    OdpowiedzUsuń

Za każdy pozostawiony komentarz serdecznie dziękuję :-)
Odwiedzam każdą osobę komentującą, choć czasem z powodu nadmiaru obowiązków przy Giboniku, może to potrwać :-).
Pozdrawiam!