2015/02/02

Ewa Błaszczyk. Lubię żyć.

Chyba każdy z nas słyszał o tej tytułowej telewizyjnej i teatralnej aktorce. A już na pewno każdy ją kojarzy z serialu "Zmiennicy". Tasiemcowi maniacy moga ją też pamiętać z polsatowskiego serialu "Samo życie". Ja cenię panią Ewę również w roli piosenkarki i pieśniarki, w której moim skromnym zdaniem wypada świetnie. Ale teraz nie o tym chciałam napisać. Każdy z Was pewnie słyszał jakie "zdarzenia" spotkały panią Ewę - chodzi o nagłą śmierć męża Jacka Janczarskiego i w 100 dni później wypadek córki Oli (jednej z bliźniaczek) i jej śpiączkę. Pewnie też słyszeliście o klinice Budzik i fundacji Akogo?. Ja też o tym słyszałam i gdy kilka dni temu podczas audycji radiowej w pracy usłyszałam o książce "Ewa Błaszczyk. Lubię żyć.  W rozmowie z Agnieszką Litorowicz-Siegert" natychmiast postanowiłam, że muszę ją mieć. Już tytułowe słowa "Lubię żyć" są dla mnie w ustach pani Ewy niesamowite! Dla mnie Ewa Błaszczyk nie jest zwykłą kobieta - jest osobą co najmniej niezwykłą.  Ktoś kto tyle przeżył, a do tego nie zwariował, a swoje nieszczęście przekuł w coś dobrego, musi być wyjątkowy. Pani Ewa jest moją bohaterką i nie boję sie tego głośno powiedzieć. Można ją lubić, albo nie, ale nie sposób jej nie szanować!


W tytułowej książce aktorka w szczerej rozmowie z dziennikarką Agnieszką Litorowicz-Siegert, odpowiada na wiele trudnych pytań  np. o samotności, bogu, Budziku, ale także na te lekkie, przyziemne - jak np. ulubiony zapach perfum. Poznajemy ją prywatnie jako matkę, aktorkę, przyjaciółkę, działaczkę społeczną, wreszcie kobietę i przynajmniej ja jeszcze bardziej utwierdziłam się, jaką jest świetną osobą. Taką z krwi i kości, czasem kruchą i delikatną, a czasem bardzo silną. Pani Błaszczyk pokazuje, jak można kształtować własne życie nawet wtedy, gdy wydaje się, że coś bezpowrotnie się skończyło. Aktorka bierze sprawy w swoje ręce, nie czeka co przyniesie życie. Nie boi się dalej żyć, nie miga się od przyszłości. Akceptuje życie, takim jakie ono jest.
Książka podzielona jest na dwadzieścia części, koncentrujące się wokół wybranego akurat tematu. Każda z tych rozmów poprzedzona jest krótkim opisem miejsca, w którym znajduje się pani Ewa oraz np. jej wyglądu czy zachowania. Dodatkowo w książce są fotografie z prywatnego archiwum Pani Ewy. Książkę czyta się błyskawicznie. Jest napisana fajnym, lekkim językiem. Ja zapłaciłam za nią w księgarni Matras 29,90 zł.
Polecam serdecznie.

17 komentarzy:

  1. Słyszałam o tej aktorce, jednak nigdy nie interesowałam się bliżej jej życiem prywatnym. Z pewnością musi być wyjątkową kobietą. Nie każdy ma w sobie tyle siły i woli życia, zwłaszcza w ciężkich sytuacjach życiowych.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam o tej książce, ale nie miałam jeszcze przyjemności jej przeczytać. Mam nadzieję, że wkrótce to nadrobię.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja o tej książce jeszcze nie słyszałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na twój blog trafiłam przypadkowo i bardzo mi się tutaj podoba
    życzę powodzenia w prowadzeniu i oby tak dalej
    będę tutaj częściej zaglądała pozdrawiam i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię Ewę Błaszczyk, szanuję i co najważniejsze podziwiam, za siłę, chęć życia i bezinteresowność.

    OdpowiedzUsuń
  6. Duzo w jej życiu sie wydażyło i dobrego i złego, na pewno warto przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  7. Podziwiam ją za niezwykłą siłę, ale i radość życia mimo przeciwności losu.
    "Zmienników" nigdy nie oglądałam.

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam biografie, a o tej książce nie słyszałam. Zachęciłaś mnie :)
    alexanderkowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo się ucieszyłam jak zobaczyłam ten wpis. O Pani Ewie myślę ostatnio częściej niż sama bym tego chciała, a dokładnie o tych tragicznych wydarzeniach, które ją spotkały. Jeżeli czytałaś mój wpis zachęcający kobiety do uczęszczania w zajęciach pierwszej pomocy już w ciąży to wiesz, że miałam drobne problemy z moją córką, bardzo często się krztusiła swoja śliną i to na tyle poważnie, że kurs pierwszej pomocy w moim przypadku nie poszedł w las. U nas sprawa już się uspokoiła, choć dalej czuję wewnętrzny niepokój, ale w każdej takiej sytuacji myślałam o tej kobiecie, że przecież jej córka też "tylko się zachystnęła"

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie słyszałam o tej książce, ale wydaje się być bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Podziwiam tę kobietę, jej zaangażowanie, silę. Książkę chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  12. "Budzik"mamy "za miedzą- naprawdę wielka sprawa! Nie wiedziałam, że jest wywiad-rzeka z p. Ewą - pobiegnę kupić!

    OdpowiedzUsuń
  13. Książkę o Ewie Błaszczyk posiadam, czeka w kolejce do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mądra i silna kobieta, bardzo ją lubię.

    OdpowiedzUsuń

Za każdy pozostawiony komentarz serdecznie dziękuję :-)
Odwiedzam każdą osobę komentującą, choć czasem z powodu nadmiaru obowiązków przy Giboniku, może to potrwać :-).
Pozdrawiam!