2015/02/28

Olej TAMANU

W przedostatnim poście pisałam, że bardzo ostrożnie odnoszę się do wszystkich modnych w ostatnim czasie olejków i olejów. Jedynie olej arganowy w kosmetykach do włosów jakoś sam wszedł na stałe do mojej pielęgnacji. Jednak czytając Wasze blogi zainteresował mnie temat oleju tamanu. Nie ukrywam, że zarówno nazwa jaki sam olej do tej pory były mi obce.
Cytując za stroną www.biochemiaurody.com:
Najcenniejszym i najbardziej znanym materiałem otrzymywanym z drzewa tamanu jest olej. Olej tamanu otrzymuje się poprzez wytłaczanie wysuszonych pestek z dojrzałych owoców.
Olej tamanu według przekazów:
 - posiada niespotykane właściwości gojące, przeciwzapalne i przeciwbólowe,
- działa antybakteryjnie, antywirusowo, przeciwgrzybicznie, antybiotycznie i przeciwreumatycznie,
- zwalcza wolne rodniki, jest zaliczany do antyoksydantów,
- intensywnie regeneruje skórę i redukuje blizny.
Polecany do pielęgnacji skóry tłustej, trądzikowej, mieszanej, zanieczyszczonej - sprzyja gojeniu wyprysków, zapobiega tworzeniu zaskórników, łagodzi stany zapalne, redukuje blizny potrądzikowe. W stanie nierozcieńczonym, może być stosowany punktowo na wypryski i blizny.

Skuszona takimi opisami i borykająca się ciągle ze swoją kapryśną cerą - w końcu uległam i zakupiłam olej tamanu firmy Paese.

Oto co pisze o nim producent:
Olej o właściwościach gojących, przeciwzapalnych, antybakteryjnych, antyoksydacyjnych oraz regenerujących skórę. Olej powstał w wyniku tłoczenia na zimno pestek z owoców drzewa tamanu pochodzącego z ekologicznych upraw tropikalnych rejonów południowej Azji, Afryki oraz wysp Pacyfiku.
Jest bogatym źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT). Pomimo gęstej, tłuszczowej formy, wchłania się dobrze w skórę, dając poczucie nawilżenia, uelastycznienia i odżywienia. Olej posiada naturalny korzenny intensywny zapach.
Olejek może być stosowany na twarz, okolice oczu, szyję, dekolt, jak i na całe ciało oraz skórę głowy.
Przeznaczony do pielęgnacji skóry tłustej, trądzikowej, mieszanej, dojrzałej, zniszczonej, z problemami skórnymi.

Za 15 ml olejku zapłaciłam około 28 zł. Olej został umieszczony w szklanym flakonie wyposażonym w pipetę dozującą.
Konsystencja - gęsta, jak to olejek.
Zapach - taki trochę rosołowy - a dokładniej jak kostka rosołowa. Ze względu na zapach nadaje się do stosowania raczej na noc.
Kolor:  intensywnie oliwkowy.
Ja go używam jako nawilżacz w połączeniu z neutralnym kremem pielęgnującym - mieszam kilka kropli z kremem.
Działanie - jeszcze nie wiem, bo to dopiero początek mojej przygody z tym olejem, ale dam Wam znać. Jeśli się nie sprawdzi na mojej twarzy, to wykorzystam na pewno z balsamem do ciała lecząc letnie oparzenia :-). Na razie pilnie obserwuję :-).
A Wy? Znacie ten olej? A może używacie jakichś innych, które możecie zachwalić? Pozdrawiam!

25 komentarzy:

  1. Ale Ty ciekawostki wynajdujesz! Tez nie słyszałam o tym specyfiku.Ale widzę, że przeznaczony do skóry tłustej czyli powinnam wypróbować.Gdzie go kupiłaś? Stacjonarnie czy net?zuza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam na Allegro, ale wiele sklepów go oferuje.

      Usuń
  2. Słyszałam o tym oleju, ale na sobie nie testowałam :) Czekam na twoją opinię :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też ostatnio skusiłam się na olej tamanu. Po raz pierwszy skóra mojej twarzy będzie miała kontakt z olejem. Zobaczymy jak się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam go kiedyś i nie byłam zadowolona, ale wtedy miałam ogólnie problemy z cera i kaprysiła prawie na wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem bardzo ciekawa tego oleju, czekam na dalsze spostrzeżenia :)
    Nie słyszałam o nim wczesniej

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie korzystałam nigdy z takich olejków

    OdpowiedzUsuń
  7. Opisałaś ten olejek bardzo dokładnie i tym bardziej mnie zaciekawił,a nigdy takich olejków nie stosowałam. Kto wie? Może dzięki Tobie sprawie sobie taki prezencik:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też przeczytałam o nim najpierw u kogoś na blogu :-).

      Usuń
  8. Nie znam. Daj znać jak przetestujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Olejku tamanu nie znam :) Wypróbuj kiedyś olejek ze słodkich migdałów - bardzo fajny jest :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja używam migdalowego ( na włosy) i z róży piżmowej i chwalę sobie oba. Choć ten różany ma dla mnie dziwny zapach ;).

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mialam z nim do czynienia. Daj znac jak juz zobaczysz efekty. Jestem bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawy opis! Bardzo mi się spodoba,więc chyba się skuszę :)

    ----------------------------
    Serdecznie zapraszam do mnie na dwa KONKURSY. Do wygrania wiele atrakcyjnych nagród.

    Pozdrawiam,
    Alicja :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Raczej nie dla mnie bo ja walczę z przesuszeniem jedynie

    OdpowiedzUsuń

Za każdy pozostawiony komentarz serdecznie dziękuję :-)
Odwiedzam każdą osobę komentującą, choć czasem z powodu nadmiaru obowiązków przy Giboniku, może to potrwać :-).
Pozdrawiam!