2015/04/21

czy Tobie przydała sie Chustka?

"lubię dotykać życia.
mam tak, odkąd pamiętam.
zatrzymuje mnie tu i teraz.
odczuwam to, co jest, takim, jakie jest.
z tą różnicą, że kiedyś nie uginałam karku.
i teraz mam trochę więcej cierpliwości.
zgadzam się. akceptuję.
po prostu tak ma być."



" - jeśli chodzi o antykoncepcję w trakcie chemioterapii, proszę
państwa ... - Ulubiony doktor zawiesił tajemniczo głos.
 - jeśli chodzi o antykoncepcję, to ja nie mam
jajników - odpowiedziałam szybko.
- ani ja - dodał Niemąż.
- ani ja - rozpromienił się Ulubiony Doktor.
i dodał: czyli mamy problem z głowy".

"mam 34 lata .
ważę 56 kg przy wzroście 171 cm.
urodziłam pięć lat temu przez cesarskie cięcie chłopczyka.
od kilkudziesięciu godzin mam raka."





"przyjmuję wszystko, co otrzymuję.
i uważnie się przyglądam.
i cieszę się, że jest."




"nie żal mi siebie, że umrę.
żal mi, że zniknę ja, klamerka łącząca Syna, Niemęża, mieszkanie.
żal mi, że znikniemy jako rodzina.
żal mi, że nie wychowamy razem mojego mądrego
i dobrego Syna tak, jak bym marzyła: żeby stał się prawym
i nieustraszonym mężczyzną, żeby był taki, jak Niemąż -
człowiekiem wielkiego formatu, niepospolitą osobowością".



" w ramach porannego jamuszęspać, gdy panowie
odprowadzali się do szkoły, drzemałam w pościeli.
wtedy słyszę:
- kochanie, wstań na śniadanie, kupiłem bułeczki,
przebierz się - woła z kuchni Niemąż.
- za co? - pytam nieprzytomnie.
- może dzis za kobietę?"


"prócz zmęczenia doszła lekka dezorientacja układu pokarmowego -
muszę opracować mapę knajp z miłymi ubikacjami.
trochę też - jak żabę w niewybrednym
dowcipie - jebie mnie coś w stawie.
biodrowym.
poza tym - jest super."

"czy Tobie przydała się Chustka?"


Tu znajdziecie mój wpis na temat Chustki.

16 komentarzy:

  1. Dlatego boję się umówić na badania...

    OdpowiedzUsuń
  2. Książki nie czytałam, ale te fragmenty mówią same za siebie... Słyszałam o tej dziewczynie wiele - pisała bloga...Właśnie zamawiam książkę...Zuza

    OdpowiedzUsuń
  3. Cytaty łapią za serce... Koniecznie muszę przeczytać książkę.

    OdpowiedzUsuń
  4. dzisiaj dociera do mnie szczególnie... wracam od lekarza, niedlugo kontrola... mam nadzieje, ze to tylko przypuszczenia, bo jesli nie, to nie bede mogla miec dzieci :(((

    OdpowiedzUsuń
  5. Dlatego trzeba się badać, z rakiem można wygrać, moja siostra wygrała!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wzruszający jest ten Twój post, a jednocześnie zmusza do refleksji. Też jestem zdania, że badania to podstawa.

    OdpowiedzUsuń
  7. Rak to straszna choroba. Atakuje nie tylko organizm ale też psychikę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny,mądry post! Dzięki! Książkę już zamówiłam.

    OdpowiedzUsuń
  9. To bardzo smutne. Jakiś czas temu znalazłam bloga 16-letniej dziewczyny chorej na białaczkę, z małymi perspektywami na przeżycie. To okropne, że tak musi być.

    OdpowiedzUsuń
  10. Problem z rakiem polega na tym, że atakuje nie tylko ciało ale też umysł. I pozostaje w nim na długo. Nie tylko w osobie chorej, ale także w głowach bliskich jej osób.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo poruszające...dlatego warto robić badania.

    OdpowiedzUsuń
  12. Książki nie czytałam, ale bloga znam... Smutne, że tak się to wszystko skończyło.

    OdpowiedzUsuń
  13. Smutne, że takie wstrętne choróbska panują. Nie wiem czy dałabym radę przeczytać książkę, chyba połowę bym zalała łzami.

    OdpowiedzUsuń

Za każdy pozostawiony komentarz serdecznie dziękuję :-)
Odwiedzam każdą osobę komentującą, choć czasem z powodu nadmiaru obowiązków przy Giboniku, może to potrwać :-).
Pozdrawiam!