2015/10/07

Przygoda z kolorami


Odgruzowywanie szafy było moim początkiem przygody z minimalizmem. Ono też natchnęło mnie do próby stworzenia „nowej”, uniwersalnej garderoby, takiej żebym nie musiała się co rano zastanawiać – co mam na siebie włożyć. Tak jak poprzednio pisałam – mam wiele ubrań, ale część z nich kupiona pod wpływem impulsu, nie pasuje do reszty, a ponad to brak mi paru podstawowych strojów, bez których ciężko mówić w ogóle o podstawach szafy.

Jednak swój proces twórczy zaczęłam od czegoś innego niż zakupy – postanowiłam przede wszystkim określić swój typ kolorystyczny i na nim oprzeć swoje przyszłe wybory ubraniowe.
Po przeglądzie literatury i zasobów Internetu, doszłam do wniosków, że jestem typowym ZGASZONYM LATEM.
Żeby było Wam łatwiej sobie wyobrazić - to typ prezentowany m.in. przez Jeniffer Aniston.
Zdjęcie: cine -photos.com
Co charakteryzuje zgaszone lato?
Oczy: niebieskie, niebiesko-zielone, zielone lub orzechowe. Oczy tej pory roku są neutralne jeżeli chodzi o temperaturę – nie zimne, nie ciepłe: inne, trudne do zdefiniowania.
Cera: charakterystyczny szarawy odcień
Włosy: popielate refleksy, nie są jednolite, tylko jakby urozmaicone innym kolorem.
Podsumowując stonowane lato ma niejednolitą kolorystykę. Włosy mają często szare refleksy, a oczy mają w sobie pierwiastek zieleni.
Jakie kolory do mnie najbardziej pasują?
Stonowane, rozmyte, przygaszone. Zgaszone lato powinno unikać intensywnych, krzykliwych barw i czystej bieli oraz czerni. Mocniejsze kolory mogą być użyte dalej od twarzy, ale najlepiej będą wyglądać stroje złożone z kilku subtelnych kolorów lub kilku odcieni jednego koloru.
Moje wybory:
Ja postawiłam na 5 grup  podstawowych:
  • mleczny, perła  (zamiast klasycznej bieli)

  • granatowy (zamiast czerni)


  • grafit, szary

  • orzechowy beż

  • pudrowy oraz brudny róż


W dodatkach: militarna zieleń, stalowy błękit, burgund.

Biżuteria – srebrna lub różowe złoto.


W akcesoriach natomiast również:  biały, czarny i czekoladowy brąz.


Bogatsza w taką wiedzę, mogę ruszać na łowy … tzn. zakupy. Moje oko wyszukuje w sklepowej gęstwinie tylko kolory, które do mnie pasują i dzięki temu mam dużo mniej do przeglądania. Wiele blogów porusza temat typów urody i odpowiednich kolorów. Warto poszperać i poszukać, bo to naprawdę pasjonująca lektura do której każdą z Was zachęcam.

A może Wy już wiecie jakim jesteście typem urody?


23 komentarze:

  1. ja to jestem dziwak, nie mam pojęcia jak określić swój typ urody ;) raz ubieram się na czarno i maluję na ciemno, a raz wolę stonowane kolory i lekki makijaż :) zmienna jestem dosyć ;) bardzo podoba mi się jednak wpis :D

    OdpowiedzUsuń
  2. o, przyznam, ze nigdy jakoś tego nie analizowalam. mam swoje kolorystyczne typy i jestem wierna. odnalezienie swojego stylu czy to ubraniowego w ogóle czy kolorystycznego naprawdę dużo ułatwia :).A biżuteria z różowego złota coraz bardziej mnie zachwyca :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda na to ,że ja też jestem zgaszone lato!
    Wiersze chyba zacznę pisać, czy jak?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jestem chyba wiosną, ale nie wiem jaką dokładnie. I w sumie średnio mnie to interesuje :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja już kilkakrotnie próbowałam to ustalić, ale nigdy mi się nie udało.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mam zielonego pojęcia, choć gdzieś mi świta że w dawnych latach świetlnych ktoś kiedyś mi mówił, że jesień ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. eee ja to wgl nie mam o tym pojęcia :D trudna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś próbowałam to sprawdzić ale nie mogłam się zdecydować na konkretny typ. Poza tym według rónych opisów miałam różne typy urody.

    OdpowiedzUsuń
  9. z tego co wiem,to jestem wiosną ale pewna nie jestem

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mam pojęcia jaki mam typ urody , a gdzie to można sprawdzić? Obserwuję by być na bieżąco! :) Pozdrawiam, melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. swoją szafę też muszę odgruzować:)), pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja jestem typem mieszanym lato- jesień :)
    Do znalezienia własnego typu i stylu trzeba dorosnąć :)
    Ja mimo swojego wieku w szafie mam jeszcze totalny misz masz :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja już zupełnie pojęcia nie mam, którą porą roku jestem.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakoś specjalnie nigdy tego nie ustalałam. Raczej kupowałam to, w czym było mi dobrze i w czym się dobrze czułam. Ważne byli dla mnie także to, by jednak było to coś modnego:-)
    Serdecznie pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam się na tym kompletnie, nie wiem jaki mam typ urody ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nice khaki bag :)
    BLOG M&MFASHIONBITES : http://mmfashionbites.blogspot.gr/
    Maria V.

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj tak, ale często zdarza mi się sięgać po te dodatki, które wcale do mojego typu urody nie psuja, ale...podobają mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  18. myślę, że takie zorientowanie w kolorach bardzo wiele ułatwia :) zakupy są po prostu przyjemniejsze i nie ma tyle rzeczy, które nie wiadomo jak zestawiać ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. a mi się tak przypomniało że zawsze chciałam mieć fryzurę na Rachel ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja, przyznaję ze wstydem, nie wiem ;) Samą siebie chyba ciężej określić tak obiektywnie (w ten sposób się tłumaczę :D). Niemniej, zgaszonym latem na pewno nie jestem, bardzo podoba mi się przy tym pudrowy róż, ale wyglądam w nim okropnie choro :(

    OdpowiedzUsuń

Za każdy pozostawiony komentarz serdecznie dziękuję :-)
Odwiedzam każdą osobę komentującą, choć czasem z powodu nadmiaru obowiązków przy Giboniku, może to potrwać :-).
Pozdrawiam!