2015/11/09

Najlepszy krem bb?

Już na wstępie przyznaję:  taaak - należę do kobiet, które nawet idąc do warzywniaka po marchew muszą mieć makijaż. Ale nie robię tego, bo jakoś specjalnie uwielbiam spędzać godziny przed lustrem czy też szukam kolejnego męża :-). Po prostu moja cera pozostawia wiele do życzenia i bardziej komfortowo czuję się, gdy jest pokryta warstewką pudru, a oko podkreślone tuszem. I tyle - cała moja codzienna "tapeta". Oczywiście do pracy jest ona bogatsza, ale zazwyczaj takie minimum mi wystarcza. A ponieważ nie używam wielu kosmetyków, stawiam na te dobrej jakości. Wśród moich podkładów króluje Double Wear Estee Lauder (pisałam o nim tutaj ) oraz Tein Idole Ultra 24H marki Lancome (post tu). Jednak oba podkłady są dość mocno kryjące, a mnie brakowało czegoś lekkiego i takiego do "szybkiego" make up - gdy na przykład szłam z Gibonikiem na spacer. Zaczęłam się  za czymś lżejszym, a w tym czasie akurat na Waszych blogach szał był zarówno na kremy bb, jak i na azjatyckie kosmetyki. Postanowiłam spróbować :-). Skusiłam się na małą wersję  koreańskiego Prestige Creme Decargot B.B. marki Its Skin.


Powyższy krem bb jest lżejszą formą podkładu czyli  czego  teoretycznie szukałam. Ponadto zawiera 21 % osławionego ekstraktu ze śluzu  ślimaka (podobno rewelacyjnego na blizny) i jak podaje producent - innowacyjny składnik EGF, które działając razem - silnie napinają i regenerują skórę. Dodatkowo ma adenozynę czyli silny składnik przeciwzmarszczkowy oraz wysoki filtr SPF ++.
Skład:
Water, Snail Secretion Filtrate, Glycerin, Butylene Glycol, Titanium Dioxide (Ci 77891), Ethylhexyl Methoxycinnamate, Glycereth-26, Arbutin, Cyclomethicone, Peg-10 Dimethicone, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate Se, Polysorbate 60, Silica, Cyclopentasiloxane, Bis-Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine, Phenoxyethanol, Polymethyl Methacrylate, Iron Oxides (Ci 77492), Sodium Polyacrylate, Synthetic Fluorphlogopite, Fragrance, Ethylhexyl Stearate, Chlorphenesin, Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer, Inulin Lauryl Carbamate, Iron Oxides (Ci 77491), Iron Oxides (Ci 77499), Methicone, Grifola Frondosa (Maitake) Mycelium Ferment Filtrate Extract, Sh-Human Oligopeptide-1, Tricholoma Matsutake Extract, Adenosine, Trideceth-6, Disodium .

Moja opinia:
Na swoim przykładzie sprawdziłam, że krem nadaje się dla osób mających problemy z cerą, chociaż oczywiście nie dostaniecie pełnego krycia. Efekt, który można nim uzyskać jest moim zdaniem przyzwoity - tzn. wyrównanie kolorytu, pokrycie drobnych naczynek czy też piegów. Niestety nie kryje porów. Krem ma tylko jeden odcień (widoczny na zdjęciu), ale bardzo ładnie stapia się z cerą, nie odcina się na szyi, więc myślę, że może pasować wielu osobom. Najlepiej chyba nakładać go palcami, rozprowadza się ładnie, nie tworzy smug. Produkt ten nie wysusza cery, wręcz delikatnie nawilża. Ja zawsze kładę pod niego krem, ale myślę że nie ma takiego musu. Jeśli chodzi o efekt, to wykonany tym kremem bb makijaż jest lekko błyszczący - satynowy, więc dobrze jest pokryć go jeszcze warstewką matującego pudru, chyba że nie przeszkadza Wam lekki błysk w strefie T. Skuteczności przeciwzmarszczkowej nie mogę na razie ocenić, gdyż zbyt krótko go jeszcze używam, żebym mogła zrobić to rzetelnie. Mam za to wrażenie, że ten krem bb delikatnie podlecza drobne wypryski. Spotkałam się z opniami, że regularne stosowanie tego kremu, znacznie poprawia stan cery trądzikowej, ale tego z racji częstotliwości użytkowania nie mogę wiarygodnie potwierdzić.
Skład niestety mimo fajnych też składników, nie powala (np. silikony), ale to już Wasza decyzja czy decydujecie się używać takich kosmetyków.
Muszę przyznać, że produkt jest bardzo wydajny i ma przyjemny, nie nachalny zapach. Dodatkowo zawiera filtry UVA i UVB.
Trwałość makijażu oceniam na około 6-7 godzin.
Opakowanie estetyczne, przyjemne dla oka, choć pod koniec użytkowania może być problem z wydobyciem kremu z dna plastikowej tubki.
Ten krem bb kupić można zarówno na Allegro, jak i w różnych internetowych sklepikach oferujących azjatyckie kosmetyki, jednak polecam sprawdzonych sprzedawców, bo podobno już krąży wiele podróbek tych produktów. Cena około 30 zł za 10 ml, natomiast ok 120 zł za pełnowymiarowy produkt czyli za 50 ml.


Podsumowując - generalnie mogę z czystym sumieniem polecić Wam ten krem bb - wszystkim którzy nie oczekują od tego typu kosmetyku efektu kamuflażu. Ma on niewątpliwie sporo zalet i należy poważnie rozważyć jego kandydaturę szukając dobrego kremu bb, zwłaszcza lekkiego na lato.

A Wy używacie kremów bb? Jakie możecie polecić?

23 komentarze:

  1. Kupiłam sobie ostatnio krem BB z Ziaja:) Muszę powiedzieć, że jestem z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moim ogromnym ulubieńcem jest krem BB Dr G.

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam wiele dobrego o azjatyckich kremach bb. Szkoda, że nie mam u kogo wypróbować, bo tak w ciemno trochę boję się kupować ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jakoś mimo wszystko wolę zwykłe, lekkie podkłady :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie używałam kremów tej firmy.Teraz promocje w Rossmannie to może się rozejrzę, skoro opinia pozytywna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. mój makijaż codzienny jest bardzo podobny do twojego, podkład, tusz i uśmiech na twarzy:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja używam Garnier krem BB do cery tłustej i jest to najlepszy BB jaki dotychczas używałam, polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z moim PESEL-em to już tylko podkład:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Kremy bb są bardzo uniwersalne ale jednak krótkotrwałe. Do pracy nie polecam bo trzeba po kilku godzinach ponownie nałożyć warstwę kremu. Ale na spacery czy na wieczór dają naturalny wygląd i nawilżenie skóry, która w tym czasie odpoczywa od makeupu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Używam Garniera czasami, może ten proponowany przez Ciebie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja lubię mocno kryjące podkłady, więc kremu BB u mnie nie uświadczysz.

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie BB jeszcze nie zawitał, narazie jest podkład estee lauder i krem pielęgnacyjny. Ale wciąż wokół pełno reklam tego typu kremów i mam ochotę z ciekawości sprawdzić jak to działa.
    A na marginesie, zaprosiłam Cię do zabawy, zajrzyj do mnie po szczegóły :)

    OdpowiedzUsuń
  13. lubię kremy typu bb ale i tak mimo,to naprawdę mało kiedy robię makijaż..kiedyś miałam bb z garniera,taki sobie jak i również z nivea szału nie było. Ostatnio kupiłam podkład z diora,nie wiem,chyba będę żałować,jak dla mnie jest za 'ciężki' mam wrażenie takiej maski na twarzy

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja stosuję teraz Krem BB Skin79 green i jestem z niego bardzo zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja jestem wierna oriflejmowi ;)

    słuchaj, konkurs jest. do wygrania co prawda, maskotka, ale może na święta w sam raz w prezencie ;)

    http://spaceru-jemy.blogspot.com/2015/11/przytulanka-i-konkurs-z-babyono.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja kupiłam ostatnio Garniera do bardzo jasnej cery i miło mnie zaskoczył. Jak kiedyś trafię na jakąś próbkę tego właśnie kremu bb, który pokazałaś to chętnie go wypróbuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nie przepadam za BB, bo są dla mnie za lekkie, wolę jednak bogatszą formułę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Też używałam długi czas kremów BB (akurat mój ostatni post) ale teraz przestawiłam się na zwykłe podkłady, nie pasowała mi ich konsystencja i często nie mogłam trafić z kolorem.

    OdpowiedzUsuń
  19. szkoda, że ma tylko jeden odcień, dobrze jednak, że stapia się ze skórą...zastanawiam się, czy nadałby się dla mnie na lato.

    OdpowiedzUsuń

Za każdy pozostawiony komentarz serdecznie dziękuję :-)
Odwiedzam każdą osobę komentującą, choć czasem z powodu nadmiaru obowiązków przy Giboniku, może to potrwać :-).
Pozdrawiam!