2015/09/27

Słodko - gorzki

Słodko - gorzki ... Taki właśnie był mijający wrzesień. Nie zapisze się on niewątpliwie w mojej pamięci najlepiej. Słodko gorzki, bo zapewnił huśtawkę nastrojów - pyszną i radosną słodycz oraz gorzki smak rozczarowania i żalu ...
Słodki, bo świętowaliśmy 2 urodziny Gibonika, który najbardziej ucieszył się z odśpiewanego mu chóralnie "100 lat" ;-).


Gorzki, bo odeszła po nieuleczalnej i nagłej chorobie nasza długoletnia wierna kocia przyjaciółka ...
Pozostał żal, tęskniący drugi koci towarzysz i Gibonik mówiący, że kicia poszła spać do nieba ...

Gorzki również, bo po wielu latach uczciwej i rzetelnej pracy, jestem zmuszona szukać innej ... Nie, nie zwalniają mnie - ale za to robią wszystko bym sama odeszła ... Jest niesmak.
Mam nadzieję, że przynajmniej u Was jest lepiej.
Pozdrawiam.